o tym co jest, co było, co będzie ... z pozycji horyzontalnej, zmieniając na chwilę punkt widzenia...
RSS
poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Wczoraj miałam swoje 5 sekund sławy. W programie "co za tydzień" była relacja z Mediolanu. Ale trzeba się baaardzo dobrze wpatrywać;)

A poza tym...

Siedzę w pracy. W środę też. Piątek chyba odpuszczę, bo ile można.

Nic się nie dzieje.

Nasze mieszkanko też jeszcze daleko.

Ech...

Ale co tam - jutro wolne ! :)

09:58, princessa.pl
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 kwietnia 2012

Dawno nie pisałam. Brak czasu, a przede wszystkim weny.

Mieszkanie odebrane i się szykuje. Powoli, bo powoli, ale do przodu :)

A dziś historyczna data - stuknęła mi 30-ka! :)

 

08:06, princessa.pl
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 23 stycznia 2012

Odbiór mieszkania się przedłuża. Już nie chcę czekać. Chcę przełożyć pomysły z głowy na właściwe podłoże. Eh... Nic to.

W oczekiwaniu zawieszeni poszliśmy z T. na "Rzeź" Polańskiego. Nie do wiary jak dobre dialogi i dobrzy aktorzy potrafią utrzymać ciebie w fotelu kinowym, kiedy cała akcja filmu rozgrywa się w jednym pokoju.

Pozory szybko znikają.

Walka o władzę, zmieniające się obozy (para przeciwko parze, kobiety przeciwko mężczyznom, itd.). Dorośli przejmujący kłótnię ich dzieci i rozdmuchujący ją do gigantycznych rozmiarów.

Naprawdę dobry film, no i  Christopher Waltz i ten jego zimny cynizm, który w jednej scenie się rozpada :) Ubawiłam się serdecznie.

 

 

08:23, princessa.pl
Link Dodaj komentarz »

Odbiór mieszkania się przedłuża. Już nie chcę czekać. Chcę przełożyć pomysły z głowy na właściwe podłoże. Eh... Nic to.

W oczekiwaniu zawieszeni poszliśmy z T. na "Rzeź" Polańskiego. Nie do wiary jak dobre dialogi i dobrzy aktorzy potrafią utrzymać ciebie w fotelu kinowym, kiedy cała akcja filmu rozgrywa się w jednym pokoju.

Pozory szybko znikają.

Walka o władzę, zmieniające się obozy (para przeciwko parze, kobiety przeciwko mężczyznom, itd.). Dorośli przejmujący kłótnię ich dzieci i rozdmuchujący ją do gigantycznych rozmiarów.

Naprawdę dobry film, no i  Christopher Waltz i ten jego zimny cynizm, który w jednej scenie się rozpada :) Ubawiłam się serdecznie.

 

 

08:22, princessa.pl
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 października 2011

Tyle się dzieje, a prawie jakby się nic nie zmieniało. Ale... coraz bliżej do odebrania naszego mieszkanka. Ja już mam w głowie plan jak go urządzić. Mniej więcej...  Ale czeka mnie bitwa z kosmiczną wizją mojego T. :)

13:05, princessa.pl
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 września 2011

są tym lepsze im dłużej się ich słucha. Myślałam, że ta płyta szybko mi się znudzi. Bo tak dziwnie, folkowo. Podobno nazywa się to folk rock :) Ale podoba mi się coraz bardziej. Polecam - Mumford & sons "Sigh no more".

 

08:33, princessa.pl
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 czerwca 2011

Wczoraj była włóczęga z okazji obrony żony mojego szwagra :)

Po krótkiej dyskusji pod Neptunem na rynku wybraliśmy jako danie główne makarony i pizzę w knajpce Da Luigi. Naprawdę smacznie tam kucharzą.Popiliśmy winkiem i ruszyliśmy w poszukiwaniu pubu belgijskiego.

Już raz z T. próbowaliśmy go znaleźć, ale chyba byliśmy zbyt zamroczeni ;)

Tym razem po konsultacjach telefonicznych z przyszłym szwagrem udało nam się go odnaleźć.

Wybór piw belgijskich jest tam przeogromny. Choć nie zawsze wszystkie mają na miejscu. Ja wybrałam piwo faro z cukrem trzcinowym, idealnie orzeźwiające na taki gorący wieczór. T. poszedł w klasykę, a szwagier wybrał piwo bananowe. Dla mnie trochę za słodkie, ale ogólnie niezłe.

Później kilka partyjek bilarda. Ja z Paulą wyłączyłyśmy się po pierwszej partii jako, że było wiele ważnych kwestii do omówienia ;)

Późną porą jeszcze wciągnęłyśmy lody (Paula i ja) oraz drinka (T. i szwagier) w Werandzie i zakończyliśmy nasze szlajania.

A nie było łatwo, bo noc była piękna, ciepła i kusząca...

10:28, princessa.pl
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 czerwca 2011

No i po Paryżu. Jak i po długim weekendzie z udanym weseliskiem kuzyna Jacentego:)

A co do Paryża...

Zbyt dużo nie widziałam, bo czasu nie było. Ale z tego co się udało dojrzeć...

Kościół Sacre Coeur i Monmartre, gdzie zjadłam przepyszny boef bourginion. Mmmm..

 

 

Moulin Rouge

Z daleka wieżę Eiffle'a.

No i same targi. Ciekawe były pokazy lotnicze: od migających przed oczami samolotów bojowych do sunącego majestatycznie w takt muzyki ogromnego airbusa :)

Znalazło się też trochę kosmonautyki.

Było miło. Szkoda tylko, że pogoda kiepska. Lało i lało.

A na koniec zdjęcie z wnętrza ogromnego samolotu-transportowca armii amerykańskiej:)

13:26, princessa.pl
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 czerwca 2011

Ponieważ weekend zapowiadał się upalnie (a wiadomo, że latem w mieście nie jest szczególnie orzeźwiająco), w piątek wieczorem powstał plan. W sobotę rano po przygotowaniu prowiantu ruszyliśmy w trasę. Korki w stronę morz były niemiłosierne, ale na szczęście w połowie drogi porzuciliśmy tą trasę  -  bo nie taki był nasz cel. Nie. My postanowiliśmy sobotę spędzić czynnie machając wiosłami od kajaka. I muszę przyznać, że było fantastycznie. Obserwowaliśmy życie toczące się nad rzeką, w rzece i wszędzie dookoła. I z większym trochę trudem brnęliśmy przez jeziora. W sumie 25 km wyrobiliśmy. Byłam pod wrażeniem swojego samozaparcia, bo ostatnio w kajaku siedziałam chyba z ponad 10 lat temu.

No i same Swornegacie to przyjemna miejscowość. Dosyć cicha, ale może po prostu jeszcze sezon się nie rozpoczął na dobre.

Po powrocie zjedliśmy pyszną kaszubską rybkę. Jak wszystko smakuje po takim wysiłku! I ruszyliśmy w drogę powrotną.

Dokumentacji zdjęciowej nie ma, ale zostaną wrażenia i ... poparzenia słoneczne, ponieważ oczywiście niezbyt dokładnie posmarowałam się kremem do opalania :)

08:34, princessa.pl
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 maja 2011

Czyli o nowej części "Piratów z Karaibów", ktora podobno była kręcona na Hawajach. Dostaliśmy wejściówki na film 3D, co zawsze najbardziej cieszy T. Ja tam trochę się męczę. Szczególnie, że te efekty wyglądały na dorobione specjalnie ze względu na szał na 3D. Niestety powodowało to, że niektóre sceny akcji były po prostu rozmazane.

Co do samego filmu - to fajna zabawa, ale ile można się śmiać z tego samego dowcipu? A co gorsza zakończenie filmu sugeruje kolejną część :/

08:33, princessa.pl
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22